9 listopada 2009, 2:09 am | 3 odpowiedzi »
Jak zapewne większość z Was wie, bo dość obnosiłem się z moją radością spowodowaną tym wydarzeniem - od dzisiaj, przez następne trzy tygodnie - mieszkam sam. Rodzice wyjechali na zasłużony urlop, Padre wrzucił flagę w kolorach Rastafari na naszą-klasę, Mami pożegnała się z kółkiem różańcowym i zaczynamy 21 dni imprez!!! Muahahaha, ogień!!! Szalejemy!
…
Takiego wała!
Okej, może będę się czuł się trochę samotny - w końcu nie będzie do kogo otworzyć japy wśród własnych czterech ścian, ale to nie znaczy, że codziennie chcę mieć rozpierdol i masę ludu na chacie ;p Dlatego odpowiadając na spore zainteresowanie tym faktem - “ej Buja, kiedy impreza?” - odpowiadam - NIGDY!
Ale ale.
Impreza imprezą, 10-15 osób to jeszcze popijawa a nie impreza, dlatego dla grup właśnie w takiej liczności prezentuję następujące vademecum zawarte w kilku punktach. Czyli - jak przyjść do Bui, napierdolić się i zostawić po sobie dobre wrażenie ;p
1. Szama
Ok, znany jestem z tego że potrafię dobrą szamę zmotać jak Gandalf fajerwerki, ale mam pewien ograniczony budżet i szczerze mówiąc wolę go wydać na alkohol, także jeżeli wbijasz do mnie - nie licz na gastro. Lodówka będzie pusta jak łep Dody, pozostanie Ci jedynie zlizywanie szronu. Także jeśli wbijasz na głodniaka - porzygasz się od picia na pusty żołądek. Zjedz w domu albo przynieś czipsy, paluszki, mrożoną pizzę - whatever ;p
2. Alko
“Mieszkam sam” brzmi tak, jakbym miał własne mieszkanko, ale logicznym jest, że tak nie jest! Nie ma żadnej parapetówy, nie mam urodzin, imieniny miałem w czerwcu, do świąt też trochę zostało. Dlatego zawsze przychodź zaopatrzony/a w alkohol. Co prawda w moim prywatnym barku zawsze znajdzie się jakieś pół litra, ale do czasu kiedy sam tego nie wychleję. Wiadomka, kielona dla znajomych można polać, ale się tym nie najebiecie. Dodam, że mieszkam w dzielnicy gdzie monopol stoi na każdym rogu - o każdej porze dnia i nocy można się zaopatrzyć.
3. Bilety
Haha, myślicie że mi odjebało i będę pieczątki wlepiał każdemu. Nie będę. Ale proszę Was - jak już się umówimy, nie przyprowadzajcie znajomych swoich znajomych i postarajcie się zamknąć w grupie 10-15 osób. Nie mam 120 m^2, a podusić się nie chcemy, prawda?
4. Nocleg
Cóż, jestem w stanie zapewnić nocleg dla 9 osób. Z tych kilkunastu o których mowa była w poprzednim punkcie, kilka będzie musiało wypierdalać. Proste!
5. Data
Co prawda już dzisiaj moglibyśmy chlać, ale w czwartek mam jebane kolokwium.. także proszę, wstrzymajcie się do czwartku - a potem… OGIEŃ!!!!!!; p
ps. pogodziłem się z jedną z byłych, koniec świata jest bliski
Buja, joł!