Vademecum dobrego gościa cz.2
12 listopada 2009, 0:18 amPrzez ostatnie trzy dni miałem uczyć się do jutrzejszego kolokwium. Niestety Emil pokrzyżował mi plany i już w poniedziałek po swoich zajęciach wpadł do mnie z połówką. Żal mi było odmawiać, zadzwoniliśmy po parę osób i zabawa trwała do rana. Kiedy wytrzeźwiałem doszedłem do wniosku, że muszę Wam przekazać jeszcze kilka rzeczy, chociaż sam też będę pamiętać o kilku sprawach - na przykład żeby aż tyle nie pić, bo potem nie ogarniam wszystkiego i gubię portfel we własnym domu. Tym razem mniej punktów, ale chyba ważniejsze niż wszystkie z poprzedniej notki razem wzięte. Do rzeczy.
6. Palenie w domu
Może po pijaku byłem bardziej pobłażliwy, ale jak znowu zobaczę, że ktoś jara w domu, to wzorem Tostera złamię fajkę i zamknę na pół godziny na balkonie. Po pierwsze, zostaje smród na kilka godzin. Po drugie, a nuż komuś spadnie fajka i mam przypalony parkiet plus opierdol od rodziców. Po trzecie rano znalazłem kilka kiepów w szklankach ze zlewkami - i weź to potem myj … Chyba rozwieszę znaczki “zakaz palenia”, ale mam nadzieję że po tym wykładzie to nie będzie potrzebne. Oczywiście na balkonie palimy bez problemu, byle nie wyrzucać petów na podwórko.

Takich scen nawet się nie spodziewajcie.
7. Zakłócanie ciszy nocnej
W poniedziałek w okolicach 23 wpadła policja, na szczęście skończyło się na spisaniu, ale następnym razem nie obejdzie się bez mandatu w wysokości 200zł. Wiem, że to była po części moja wina, bo przesadzałem z muzyką. Następnym razem o 22 wyłączam wieżę i skręcam głośniki do połowy, ale gdyby zdarzyło się, że mundurowi znowu do nas przyjadą, to robimy zrzutę. Na pewno kilkanaście złotych mniej Was zaboli niż mnie dwie stówki.
Jutro (czwartek) przed 20 zapraszam na piwko, a potem lecimy do W-Z. Tymczasem wracam do różniczkowania. Dobranoc.

2 odpowiedzi na “Vademecum dobrego gościa cz.2”
Majku (12.11.2009)
Buja - spoko następnym razem będą też czarni i turasy. ^^ (Gdzie jest Wally?)
Scana (2.12.2009)
Ja też chcę na imprezę